nostalgia

Nostalgia, odpoczynek, monotonia, urlop = wakacje
Wróćmy pamięcią do najdłuższych wakacji naszego życia - wakacje po ostatniej klasie szkoły średniej. Osobiście mogę powiedzieć że wykorzystałam je raczej w stu procentach. Spędziłam czas ze starymi jak i nowymi znajomymi, ze znajomymi z Warszawy jak i z miasta rodzinnego. Od imprez po wyjazdy a między tym Relax i spanie do 14:00. *Jezu jakie to było piekne*. Teraz jak tak o tym myślę to zastanawiam się kiedy ja się do tej matury uczyłam? Chociaż jak patrzę na to z drugiej strony to przecież ją zdałam więc widocznie nie potrzebowałam większego przygotowania.
Dlaczego przypominam te najlepsze chwilę czyli wakacje trwające prawie 5 miesięcy?
To proste, bo jako dorosli ludzie musimy pamiętać że dla nas określenie WAKACJE nie istenieje (chyba że tydzień urlopu o który bilismy się z koleżanką z którą gawedzimy na przerwie przy ekspresie można nazwać wakacjami). Dorośli pracują cały czas. Mają 24 dni urlopu do wykorzystania a to nawet nie jest połowa tego co mają "dzieci" w wakacje.

Dlaczego o tym piszę?

Bo bycie dorosłym jest słabe.
Jak byłam w gimnazjum to już chciałam być dorosła, chciałam pracować, mieć własny dom i kota. Jednak nie jest to takie piękne i łatwe jak mi się zdawało....
Dorosłość = wstawanie rano, obowiązki w domu, zakupy, kredyty, sprzęty rtf i agd na raty, gotowanie, pranie, zmywanie, sprzątanie, praca za najgorsza stawkę,
Dzieciństwo : pieniądze od rodziców, wyjazdy, wakacje, wagary bez konsekwencji, bardzo dużo czasu wolnego dla znajomych.
Życie leci za szybko i jest niesprawiedliwe.

Komentarze